Ponad 1200 podpisów popierających wniosek o referendum ws. przyszłości Lotniska Chopina zebrali organizatorzy referendum w sześć godzin na Nowym Świecie. Akcja zbierania podpisów oficjalnie ruszyła w niedzielę.

Podpisy były zbierane podczas imprezy pt. „Niedziela na Nowym Świecie z Okęciem”. Stoiska referendalne były ustawione w ogródkach restauracyjnych w lokalach: Cava, Pizza Italiana, Dawne Smaki, Blikle i La Cantina.

– To była inauguracja naszej akcji – mówi prezes Instytutu Rozwoju Warszawy i pomysłodawca referendum Jacek Wojciechowicz. – Chcieliśmy sprawdzić, jakim zainteresowaniem cieszy się nasza akcja i jak warszawiacy podchodzą do pomysłu referendum.

Zainteresowanie było większe niż organizatorzy mogli się spodziewać. Do stoisk referendalnych podchodziło wiele osób, część z nich deklarowała też, że przyniesie podpisy rodziny i sąsiadów.

– Niestety wiele osób nie mogło się podpisać, ponieważ według przepisów mogą to zrobić tylko ci, którzy mieszkają w Warszawie – mówi Jacek Wojciechowicz. – Gdyby nie było takiego obostrzenia, mielibyśmy tych podpisów o wiele więcej. Zainteresowanie, jakim cieszyły się nasze stoiska dobrze wróży co do przyszłości referendum. Mam nadzieję, że nie będzie problemu z zebraniem wymaganej liczby podpisów – dodaje.

Akcja została zorganizowana po kilkukrotnych prośbach do Rady Warszawy o zajęcie stanowiska w tej sprawie. – Platforma Obywatelska, która ma większość w radzie, nie chciała zabrać głosu w tak ważnej dla warszawiaków sprawie, jaką jest istnienie stołecznego lotniska – tłumaczy Wojciechowicz. – Postanowiliśmy więc sami zorganizować referendum.

Na zebranie wymaganej liczby podpisów komitet referendalny ma 60 dni. Gdy komitet referendalny dostarczy podpisy do ratusza i zostaną one pozytywnie zweryfikowane, rada miasta będzie musiała ogłosić referendum.